środa, 26 marca 2014

FILM O ROZPADANIU SIĘ...

Sen z 6. marca 2014

Weszłam do studia opracowań filmów. Kilku mężczyzn siedziało w studiu, do którego weszłam. Siedzieli przy komputerach i sprzęcie, na którym... ktoś robił piękną grafikę, ktoś inny opracowywał dżwięk, ktoś pracował nad animacją, a jeszcze ktoś montował w większę części kolejne sekwencje filmu... Byłam reżyserką tego filmu. Gdy weszłam do pomieszczenia, kilku mężczyzn paliło w nim papierosy. Nie poruszyło mnie to, że nie jest to zgodne z przepisami, lecz fakt, że w studio unosiły się opary dymu. Poprosiłam ich, żeby albo zgasili papierosy i nie palili w tym pomieszczeniu albo - jeśli chcą kontunować palenie - wyszli na zewnątrz. Jeden z nich, jakby obrażony wyszedł ze studia. Pozostali zgasili papierosy. Dym ten skojarzył mi się z dymem iluzji... hm..

Podeszłam do Mateusza, który był wspaniałym specjalistą od efektów specjalnych. Pracowaliśmy nad filmem tworzonym przez obrazy grafiki komputerowej, które wraz z towarzyszącą im muzyką i pieśniami miały być przypowieścią o...

Mateusz zaczął pokazywać mi nowe pomysły i próby ich rozwiązań. Dostał od znajomej studentki piękne opracowanie graficznie w biało-stalowo kolorach jakiegoś starego budynku. To była wręcz "koronkowa" robota: na ciemnym tle granatowo-czarnej nocy, bieliły się w różnych delikatnych odcieniach kontury i kształty budynku. Mateusz pokazał mi swoją animację tego budynku: ruch następował, gdy wiał niewidoczny wiatr; jego ruch wynikał z muzyki, którą wcześniej wybrałam. Wiatr lekko poruszał firankami tego budynku, a poprzez grę światła i cieni powodował nawet falowanie pewnych części ścian odkształcając ich pozornie stałą materię. Bardzo mi się podobał ten pomysł. Zaproponowałam Mateuszowi, by na mocniejszy akcent muzyczny (w kodzie utworu), na końcówkę ostatniego słowa wia-tr (dokładnie z literami "tr") z pieśni wybranej do tej sekwencji filmu, wykonał animację wolnego, całkowitego rozpadnięcia się, aż do zaniknięcia całego budynku. Resztki pozostałe z tej konstrukcji miałyby przypominać spadający na ziemię śnieg, skrzący się delikatnym barwami w białawym świetle księżyca.

Ciąg dalszy tutaj:
http://www.tonalinagual.blogspot.com/2014/05/jaskinia-ciemnosc-i-pustka.html

http://www.tonalinagual.blogspot.com/2014/06/niewidzialne-krystaliczne-swiato-wyania.html


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz